Historia

pocatky rybnik.hokej

Hokej na stawie był organizowany już wiele lat zanim zagościł w krytych lodowiskach. Za twórców tego rodzaju grania uznaje się przedstawicieli rdzennej kultury Navajo, niemniej również inne plemiona oddawały się tej rozrywce, zwaną także shinny. Legenda mówi, że jeden z autochtonów spotkał boga, z którym uzgodnił, że jeśli trafi piłkę z daleka do bramki to bóg wypuści niewolników, a w razie wygranej boga, wolni ludzie zostaną zniewoleni. Tuż przed grą podleciał do indianina ptak i powiedział mu, aby uderzył piłkę na tyle lekko, żeby ten mógł ją chwycić i przerzucić za linię bramki. Pojedynek został rozpoczęty przez boga, który uderzył najmocniej jak potrafił ale nie chybił celu. Gdy przyszła kolej na indianina, ten uderzył lekko, a ptak jak przyrzekł tak zrobił. Niewolnicy zrzucili jarzmo.

Z kolei inne przekazy mówią, że kije odzwierciedlały broń jaką bogowie używali bogowie wojny. Na przykład Czirokezi grali w shinny trenując w ten sposób przed wyruszeniem na wojnę. Nazywali to „małym bratem wojny”.

Niekiedy gra posiadała również znaczenie religijne i oddawano w ten sposób cześć bóstwom. Ponadto grano też, aby świętować upolowanie wieloryba, który dla kanadyjskich Makahów był głównym pożywieniem w porze zimowej.

Źródła historyczne podają, że w shinny grali nie tylko mężczyźni, ale też kobiety, które nawet stawały w szranki z płcią przeciwną. Zasady były bardzo proste. Należało zakrzywionym kijem uderzyć piłę tak, aby znalazła się za wyznaczoną linią symbolizującą bramkę . Co ciekawe, Makahowie używali dwóch kijów.

Można powiedzieć, że shinny było mieszanką hokeja i piłki nożnej bowiem można było dotykać piłkę nogami. Zabronione było za to używanie rąk. Piłka zaś była wykonana ,w zależności od preferencji i dostępnych surowców, z sęku, kości wielorybiej, a nawet z bawolich włosów pokrytych kozią skórą. Następnie piłki pokrywano naturalnymi barwnikami i wymyślnymi wzorami.

Jak wiadomo, nikt nie lubi przegrywać. Jednak tubylcy z Północnej Dakoty na tyle nienawidzili wyników innych niż ich wygrana, że nie potrafiąc przełknąć goryczy porażki zabijali zwycięskich przeciwników.

 

pocatky rybnik.hokeje

Pole gry było nieporównywalnie większe niż obecnie. Odległość między bramkami wynosiła od 180 do nawet 1300 metrów. Limitem tak naprawdę była natura. Według niektórych podań indianie Hopi grali na długości 13 km, a drużyny miały po 500 zawodników.

Anderson,Madelyn Klein (2000); North American Indian Games; Franklin Watts